Wprowadzenie

Dnia 25 marca 1858 r. we Francji, młoda 14-letnia analfabetka imieniem Bernadeta trzykrotnie pyta ukazującą się jej Panią o imię. Pani przestawiła się: „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” (Immaculata Counception). To był szok dla teologów całego świata. Papież Pius IX zaledwie cztery lata wcześniej ogłosił dogmat, że Matka Boża jest Niepokalanie Poczęta. Bardzo często różni teologowie, m. in. Maksymilian Kolbe, spostrzegają to objawienie jako potwierdzenie tej prawdy wiary.

Niepokalane Poczęcie bywa często mylone z dziewiczym poczęciem Jezusa z Maryi. Tymczasem chodzi o poczęcie Maryi. Niekiedy i ono jest źle rozumiane, że została poczęta w sposób aseksualny. Zupełnie nie o to chodzi. Kościół wierzy, że przyszła Matka Wcielonego Syna Bożego została zachowana od grzechu pierworodnego. Od pierwszej chwili swego istnienia (czyli już w łonie swej matki) była „pełna łaski”.

Zapowiedzi biblijne

Liturgia i dokumenty papieskie podają podstawę biblijną Niepokalanego Poczęcia w Protoewangelii (Rdz 3, 15) i w pozdrowieniu, z którym anioł zwrócił się do Maryi przy Zwiastowaniu (Łk 1, 28).

Tekst Protoewangelii ma znaczenie mesjańskie, zawiera proroctwo, że potomstwo Niewiasty zniszczy moc szatana. Wspomniana Niewiasta ma także udział w walce z szatanem: między Nią a wężem jest ta sama nienawiść, co między wężem a obiecanym Zbawicielem. Skoro nieprzyjaźń Niewiasty jest tak samo stała i całkowita jak Jej potomstwa, to należy wnioskować, że Matce Zbawiciela przypisane jest całkowite niepodleganie szatanowi, a więc wolność od jakiegokolwiek grzechu.

W scenie Zwiastowania Maryja nazwana jest „Łaski pełna”. Sens tych słów w naszym języku jest bardziej statyczny; wyrażają one pewien stan, mianowicie posiadanie daru bliskiej więzi z Bogiem. Bardziej dynamiczne znaczenia zawiera tekst grecki „kecharitomene”. Słowo to oznacza upodobanie Boga, otoczenie Maryi przez Boga życzliwością, z czego jako następstwo wynika Jej piękno, dzięki któremu może Ona nieustannie podobać się Bogu. Jest to zapewnienie ze strony Boga, że ma Ona na stałe ten przywilej, że gwarantuje go sam Bóg w Niej obecny „Pan z Tobą”. Ewangelia więc mówi o świętości Maryi jako o stałej i pełnej łączności z Bogiem nie dopuszczającej żadnego braku. To jest pierwsza przesłanka o Niepokalanym Poczęciu.

Należy tutaj też wspomnieć tekst 12 rozdziału Apokalipsy. Niewiasta w nim opisana ma cechy, wskazujące na Maryję (rodzi bowiem Władcę narodów), ma też inne, które wskazują na Kościół (cierpi prześladowanie). Niektóre interpretacje wskazują więc na Niewiastę obdarzoną wyjątkową bliskością Boga – to właśnie oznacza Jej przyodzianie w słońce. Księżyc, który jest symbolem niestałości, zmienności, a więc i niewierności Bogu – znajduje się pod Jej stopami. Tekst ten bywa cytowany jako świadectwo wyjątkowej i pełnej świętości Maryi.

Przy rozważaniu nauki o Niepokalanym Poczęciu tradycja posługiwała się wielu tekstami Starego Testamentu, które stosowano w sensie rozszerzonym, a często przenośnym. Do takich tekstów należą: Pnp 4, 7; Syr 24, 3-9; Prz 8, 22-35. Odnoszenie tych teksów do Maryi ma uzasadnienie teologiczne, o ile uwzględni się prawdę, że Ona – od wieków przewidziana na Matkę Syna Bożego – była zamierzona przez Boga jako szczytowy punkt stworzenia obdarzonego łaską i przygotowanego na przyjęcie Słowa Wcielonego.

Ostateczny wniosek jest następujący: w Biblii nie ma żadnej wskazówki formalnej o Niepokalanym Poczęciu, są jedynie ślady w postaci domyślnej i niejasnej.

Świadectwo Tradycji

Problem Niepokalanego Poczęcia Maryi był po raz pierwszy postawiony przez teologię w niezbyt sprzyjających okolicznościach, mianowicie w dyskusji z pelagianizmem. Pelagiusz w początkach V w. uczył, że człowiek może być świętym o własnych siłach, bez pomocy łaski, a w dowód tego przytaczał przykład Maryi i Jej świętości. Przy tej okazji dawał świadectwo powszechnemu przekonaniu, że Maryja w ogóle nie miała grzechów. Odpowiedź św. Augustyna była najzupełniej prawidłowa: bezgrzeszność Maryi jest właśnie dziełem wyjątkowej łaski Bożej.

Mniej szczęśliwie rozwinęła się dyskusja odnośnie drugiego zagadnienia wysuniętego przez Pelagiusza, że mianowicie grzech pierworodny nie zaszkodził ludziom i nie osłabił ich zdolności do dobrego. W odpowiedzi Augustyn bardzo mocno podkreślał prawdę, że przez grzech pierwszych rodziców cała ludzkość stała się skłonna do złego i uległa szatanowi. Julian z Eklanu – zwolennik Pelagiusza, postawił wówczas zarzut, że Maryję także uważa się za uległą szatanowi. Odpierając ten zarzut Augustyn użył sformułowania „conditio nascendi”, które wskazuje na okoliczność narodzenia Maryi z ludzkości obciążonej grzechem pierworodnym, ale dalej posługując się terminem „renascendi”, mówił o „odrodzeniu” Maryi z grzechu pierworodnego.

Teologiczna walka o wolność Maryi od grzechu pierworodnego toczyła się w gruncie rzeczy przeciwko augustyńskim wyobrażeniom o tym grzechu. Nauka Augustyna niestety, ograniczała Ewangelię. W jego ujęciu zgubny wpływ grzechu pierworodnego wyraźnie dominował nad działaniem łaski, wbrew świadectwu św. Pawła, iż pośród roztaczającego się grzechu „jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20). Spojrzenie na Maryję doprowadziło do wyłomu w ponurej wizji Augustyna.

Dopiero jednak w XIV w. Duns Szkot, angielski franciszkanin znalazł właściwe wyjaśnienie mówiąc o „redemptio praeservativa”(odkupienie zachowawcze): łaska odkupienia może przecież zachować , a nie tylko uwolnić od grzechu. Ten argument usunął najpoważniejszą przeszkodę do przyjęcia nauki o Niepokalanym Poczęciu Maryi. Termin ten ukazuje Maryję jako korzystającą z łaski odkupienia w sposób uprzedni i dzięki temu mogła Ona być poczęta bez grzechu pierworodnego. Szkot dzięki argumentowi „Doskonałego Pośrednika”, ma wielką zasługę, gdy chodzi o usunięcie podstawowego zastrzeżenia negującego przywilej: Niepokalane Poczęcie Maryi dalekie jest od tego, by mogło być brakiem odkupienia, co więcej, jest odkupieniem podniesionym na najwyższy stopień: jest odkupieniem „zachowawczym”. To odkupienie jest nie tylko możliwe, ale wymagane. Faktycznie Chrystus będąc Doskonałym Pośrednikiem, musiał dokonać doskonałego pośrednictwa i dokonał tego na rzecz Maryi.

Na Wschodzie święto Niepokalanego Poczęcia przyjęte zostało w VII wieku, w IX wieku przeszło do Włoch, a następnie w XI do Anglii. Na Zachodzie oficjalnie zostało zatwierdzone święto i msza w XV wieku (papież Sykstus VI w 1447 r). Dyskusje dogmatyczne na temat Niepokalanego Poczęcia Maryi zakończył ostatecznie Pius IX bullą Ineffabilis Deus (Niewyrażalny Bóg) ogłoszoną 8 grudnia 1854 roku.

Tekst definicji ogłoszonej w bulli w dużej części został zamieszczony już w 1661 r. w dokumencie Sollicitudo o Niepokalanej papieża Aleksandra VII. Papież Pius IX zanim ogłosił ten dogmat, przeprowadził szeroką konsultację z biskupami Kościoła na całym świecie, swoisty „sobór korespondencyjny”. Okazało się, że cały Kościół wierzy w Niepokalane Poczęcie Matki Bożej. I papież to ogłosił – wyraźnie, uroczyście i głośno.

Treść i interpretacja definicji

Słowa bulli brzmiały: „Oświadczamy, wyrokujemy i definiujemy, że nauka według której Najświętsza Maryja Panna w pierwszej chwili swego poczęcia, za szczególną łaską i przywilejem Boga Wszechmogącego, biorąc pod uwagę zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, została zachowana od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego – jest przez Boga objawiona, a przeto wszyscy wierni mają w nią mocno i stale wierzyć.”

Aby zrozumieć ten Maryjny dogmat, trzeba wiedzieć, czym jest grzech pierworodny i czym jest łaska Boża. Grzech pierworodny jest skutkiem buntu pierwszych rodziców przeciwko Bogu. Biblia obrazowo opowiada historię o zerwaniu owocu z drzewa dobra i zła. Adam i Ewa ponieśli konsekwencje tego nieposłuszeństwa. Symbolem tego było wygnanie z raju. W ich życiu pojawiły się strach, wstyd, kłótnia, cierpienie, śmierć. Człowiek na własne życzenie wypadł z przestrzeni Bożej łaski. Od tego czasu każdy człowiek rodzi się jako „wygnaniec z raju”, czyli w sytuacji braku zbawienia i naturalnej skłonności do zła. Ten zły spadek przechodzi na wszystkich „synów Adama”.

Na szczęście Bóg nigdy nie przestał szukać zgubionego człowieka. Kołem ratunkowym podanym człowiekowi jest Jezus Chrystus. To On jest podstawową „łaską Bożą”. W Nim Bóg szuka każdego zbuntowanego człowieka. Jezus wyzwala od grzechu pierworodnego i wszystkich osobistych grzechów. Otwiera drogę do utraconego raju, czyli życia w przyjaźni z Bogiem. „Niepokalanym poczęciem” w naszym życiu jest chrzest. Wtedy Chrystus uwalnia nas od grzechu pierworodnego, zostajemy objęci łaską Boga, czyli Jego miłością.

Maryja została zbawiona również przez Chrystusa. W Jej przypadku jednak działanie łaski było uprzedzające. Została zachowana od grzechu pierworodnego „w przewidywaniu przyszłych zasług Jezusa Chrystusa”.

W definicji dogmatycznej istotne są dwa sformułowania:

  1. „biorąc pod uwagę zasługi Jezusa Chrystusa” – przywilej Niepokalanego Poczęcia wpływa i opiera się na Bożym macierzyństwie Maryi. Stąd odkupienie dokonane przez Chrystusa w stosunku do Maryi działa uprzednio;
  2. „została zachowana” – to znaczy, że jak każdy człowiek powinna podlegać grzechowi pierworodnemu, ale jedynie za szczególną łaską Boga Maryja została od niego ustrzeżona.

Maryja więc: była poczęta w łasce uświęcającej (w stanie pełnej przyjaźni z Bogiem, w stanie dziecięctwa Bożego); była wolna od wszelkich kar związanych z grzechem pierworodnym (np. brak oglądania Boga w wieczności); była ustrzeżona od doczesnych konsekwencji grzechu pierworodnego (cechowała ją harmonia wewnętrzna i nie podlegała śmierci).

Zacytowany fragment dogmatu godzi dwa pozornie sprzeczne zdania: przekonanie o wolności Maryi od wszelkiej skazy jeszcze przed przyjściem Jezusa z prawdą o powszechności i konieczności Chrystusowego odkupienia, obejmującego również Maryję. Uwolnienie Maryi od grzechu pierworodnego wyprzedza wcielenie Syna Bożego dzięki przewidywaniu zasług dzieła zbawczego Jezusa Chrystusa. Należy jednak pamiętać, że z Bożego Objawienia wyrasta nie tyle wyjaśnienie trudności dogmatu, ile jego treść o głębokości działania Bożego w Maryi. Wyprzedzające działanie Boże, które polega na uświęceniu Maryi od samego początku Jej istnienia, jest znakiem niezawodnej nadziei, że każde, nawet najmniej widoczne dobro może być potężniejsze od największego zła, może zachować od grzechu.

Przywilej Niepokalanego Poczęcia Maryi posiada charakter pozytywny, wyrażający się pełnią łaski w życiu Maryi. Duchowa „pojemność” Jej duszy była przepełniona łaską.

 Na ten temat mówi także Pius IX: „A przeto daleko więcej niż kogokolwiek z duchów anielskich i wszystkich innych niebian obsypał Ją obfitością darów zaczerpniętych ze skarbnicy bóstwa w sposób tak cudowny, że Ona sama ustawicznie była wolna od jakiejkolwiek zmazy grzechowej”.

Refleksja „z wszystkich niewiast wybrana”

Przywilej Niepokalanego Poczęcia Maryi zmusza nas do zamyślenia nad Bożym wybraniem. Bóg wybrał Ją na Matkę swojego Syna, wybrał przed założeniem świata. Dlaczego Ją właśnie? To tajemnica Bożej wolności. Bóg jest Miłością, dlatego jest też wolnością, bezgraniczną wolnością. Miłość rodzi się w wolności, miłość bez granic rodzi się w wolności bez granic,
a wolność to wybieranie. Cała historia zbawienia pełna jest Bożych wyborów. Wybieranie Boże nie jest nigdy przymusem, nigdy nie jest niewolą, zawsze jest uwolnieniem, wybraniem ku większej wolności.

Niepokalane Poczęcie jest ziemskim początkiem odwiecznego wybrania Maryi. Jest to wybranie przełomowe, do którego zdążały wszystkie wcześniejsze wybrania, od Abrahama począwszy, przez cały Stary Testament. Jest to wybranie o absolutnie nowej jakości. Jeśli nad całym Starym Testamentem ciążyło jarzmo grzechu pierworodnego, to z Maryi, mocą Bożego wybrania, to jarzmo zostaje zdjęte.

Tej nowej wolności, wynikającej z Bożego wybrania i uwolnienia od jarzma grzechu pierworodnego, doświadcza Maryja w sposób szczególny podczas zwiastowania, kiedy to nie liczą się dla Niej względy ludzkie, tak bardzo pętające naszą wolność. Liczy się dla Niej tylko miłość i Bóg. Nie zadaje Archaniołowi pytań tak typowych dla nas: dlaczego ja? Czy ja nie mogę mieć normalnego życia? Co ludzie powiedzą? Jak sobie z tym poradzę? Pyta tylko z prostotą i zadziwieniem: jakże się to stanie? Gdy otrzymuje odpowiedź, nie waha się ani chwili. Tak w obliczu wielkich wyborów postępują ludzie wolni, których serce nie szamoce się w okowach lęku. Jej fiat jest głębokim oddechem Jej niepokalaności.

My też uczestniczymy w Jej wybraniu. Św. Paweł napisze: „W swoim Synu Bóg nas wybrał na przybrane dzieci, abyśmy się stali święci i niepokalani przed Jego obliczem” (Ef 1, 4). Wybranie, niepokalaność Maryi, wcale Jej od nas nie oddziela tak, byśmy Jej mieli tego zazdrościć. Przeciwnie, owo wybranie jest dla nas zaproszeniem, nową perspektywą w Jezusie Chrystusie, jest pragnieniem Boga dla nas i naszą najgłębszą tęsknotą.

Dogmat Niepokalanego Poczęcia został ogłoszony, aby ukazać całą świętość Maryi i przypomnieć, że Bóg jest pierwszym autorem świętości Maryi i każdego człowieka. Bóg jest zawsze pierwszy. Jego łaska jest przed naszą wolnością, przed naszymi uczynkami. On nas pierwszy umiłował. Ludzka wiara, ludzka miłość są zawsze odpowiedzią na uprzedzające działanie Boga, który pociąga nas ku sobie. Świętość jest bardziej darem Boga niż zasługą człowieka. Maryja jest „Cała Święta”, jak mówią prawosławni, bo jest cała dziełem Bożej miłości. Oczywiście to nie oznacza, że musiała taka być. Absolutnie nie tak. Łaska nie przekreśla wolności. Maryja w pewnym sensie była w tej samej sytuacji co Ewa, jak ona była wolna, urodziła się w „raju”. Zdecydowała jednak – inaczej niż Ewa – pozostać w nim. Powiedziała Bogu „tak”. Pokazuje nam, kim możemy być, jeśli zaufamy Bogu tak jak Ona. „Maryja jest rajem Bożym, stworzeniem wolnym od wszelkiej zmazy. Niepokalane poczęcie przywraca Jej pełne podobieństwo do Boga. W Niej w doskonały sposób odtworzony został niezniekształcony obraz Boga” (Bernard Martelet). Tak więc pochylając się nad dogmatem Niepokalanego Poczęcia rozważamy Jej wybranie, świętość i rozbudzamy w sobie nadzieję.

Ogłoszony dogmat podkreśla podstawową prawdę. Niepokalane Poczęcie było i pozostaje łaską absolutnie darmo daną – gratia absolutissime gratis data, czystą łaską – gratia pura, samą łaską – sola gratia. W takim rozumieniu Niepokalane Poczęcie jest nieustanną pieśnią chwały na cześć sola gratia. Ono nie opowiada o zasłudze, o współpracy z łaską, ale śpiewa wspaniałość łaski z nadobfitości miłosiernej miłości Boga, zakłada i sławi radykalną uprzedniość łaski w stosunku do możliwości jakiejkolwiek zasługi. Sam miłosierny Bóg stoi na początku, w centrum i na końcu tego świętego Misterium.

Trzeba nam kontemplować to Misterium i zachwycać się niezwykłością Bożego miłosierdzia. Razem z Niepokalaną winniśmy śpiewać hymn chwały, bo uczynił Jej wielkie rzeczy, który możny jest i miłosierny, a miłosierdzie Jego zajaśniało absolutnie czystym płomieniem w Niepokalanym Poczęciu. W Niepokalanej „w Odkupionej w sposób wzniosły” w najwznioślejszy sposób zajaśniało Boże miłosierdzie.

Jan Paweł II zdumiewa się majestatem Bożej łaski, która zajaśniała w Niepokalanym Poczęciu odkupionej Maryi: „List do Efezjan mówiąc o «majestacie łaski», jaką «Bóg i Ojciec obdarzył nas w Umiłowanym», dodaje «w Nim mamy odkupienie przez krew» (Ef 1,4). Wedle wiary wyrażonej w uroczystym nauczaniu Kościoła, ów «majestat łaski» objawił się w Bogarodzicy przez to, że została Ona odkupiona w «sposób wznioślejszy». Za sprawą bogactwa łaski Umiłowanego, ze względu na odkupieńcze zasługi Tego, Który miał stać się Jej Synem, Maryja została ochroniona od dziedzictwa pierworodnego grzechu” (Redemptoris Mater 10).

Pozdrawiam Cię o Maryjo, cała nieskalana, czysta i godna uwielbienia. Ty jesteś Współodkupicielką, Rosą mojego jałowego serca, Światłem mojego przyciemnionego umysłu, Naprawczynią wszelkiego mojego zła (św. Efrem Syryjski).

s. Agata Błaszczyk